Koledzy zadbali o pełny stół z alkoholami i namawiali wszystkich na korzystanie z barku. O dziwo Marta całkiem nieźle zabalowała. Wypiła sporo consumeów, dużo tańczyła i żartowała z nowo poznanymi ludźmi.
„Dał mi się poznać jako kompletnie inna osoba. Czy ten zimny i wyrachowany typ to ten sam aspect, który opowiadał nam o swoim rodzeństwie? Czy Marta wiedziała, co w nim siedzi? Uznałam, że chyba jednak powinna mieć u swojego boku kogoś lepszego”.
I nadal nie wiedzą czy chcą być razem i jak widać woli jeździć z kuzynem jak z tym facetem. W zeszłym roku też byli razem w górach:) i ciągle słyszę że to wszystko dla dzieci. Nie wiem co mam o tym myśleć. Zapewnia jaka to ja dla niego ważna tylko dziwne że ja tego wcale nie czuję. Miłość wyznał a na wesele nie zaprosił
Wesele tym bardziej powinno być razem już. Kuzynka tym bardziej jak są blisko zrozumiałaby. Ale tu niestety może być podwójne dno. Jest to tak skomplikowane ze chyba lepiej dać sobie spokój. Zaczynasz dojrzewać do decyzji. 2 miesiące mniej bolą niż rok lub więcej. Pasławek dobrze Ci napisał, rozdawaj karty jeszcze przez chwilkę. Podejdź do tego na chłodno.
Jak jest naprawdę to okaże się za rok, na następnych wakacjach. Czy facet zechce spędzić je z autorką czy zaplanuje znowu z kuzynką.
Zaprosił mnie do tańca, zaczęliśmy się wygłupiać i przytulać. Nagle poczułam jego usta na swoich. Potem szepnął mi na ucho, że zawsze mnie pragnął, od chwili, gdy się poznaliśmy… Gładził moje pośladki i zaglądał w dekolt.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wzięli sobie osobne pokoje. Weszłam na stronę tego hotelu i wcale taniej nie jest w "rodzinnym" pokoju. Poza tym teraz sobie przypominam, że ciągle w tle jest ta kuzyneczka. Gdy miał weekend z córką to oczywiście była też kuzynka-ponoc z facetem swoim. Jakies tam spotkanie w domu i oczywiście kuzynka.
Nie chciałam wcześniej o tym pisać,.żeby nie wyjść na jakąś podejrzliwą. I jeśli różnica w cenie pokoi nie występuje, czyli to nie chodzi o oszczędność to myślę, że kuzynka jednak wybrałaby osobny pokój. Mimo wszystko myślę, że tak byłoby wygodniej dla niej i dla dziecka, pomimo wielkiej sympatii do kuzyna.
No tak. Byłby większy powód do narzekania gdyby chciał choć RAZ spędzić wakacje z dzieckiem i byłą żoną.
I nadal nie wiedzą czy chcą być razem i jak widać woli jeździć z kuzynem jak z click here tym facetem. W zeszłym roku też byli razem w górach:) i ciągle słyszę że to wszystko dla dzieci. Nie wiem co mam o tym myśleć. Zapewnia jaka to ja dla niego ważna tylko dziwne że ja tego wcale nie czuję. Miłość wyznał a na wesele nie zaprosił
Na początku ich małżeństwa było inaczej, spędzali ze sobą bardzo dużo czasu i często się kochali. Teraz Bartek nawet jej nie zaspokajał, prawie zawsze, gdy Agata chciała się kochać, on nie miał czasu.
Nie chciałam się przyznać, że ja sama nie myślałam o swojej pracy aż tak ambitnie. Zostawiłam sobie przestrzeń na zmiany, ale nie aż takie.
Żeby się przekonać czy rzeczywiście jest coś na rzeczy musiałbyś porównać jej zachowanie w stosunku do jej kolegów? czy podobnie się zachowuje w stosunku do nich jak do Ciebie m.in. czy żegna się ze swoim dobrym kumplem przytulając go ?
Żaden difficulty zostawić dzieci w tym wieku w jednym pokoju na godzinkę a samemu "relaksować się'' w drugim.